Hieroglify na Mazowszu - Rokicie
Na niewielkim wzgórzu, w małej wsi Rokicie znajdziemy kościół, którego historia pisana jest hieroglifami na jego murach. I chociaż Rokicie nie jest Kairem, a Mazowsze Egiptem, to tutejsi mieszkańcy podobnie jak Egipcjanie woleli utrwalić przeszłość na materiale trwalszym niż papierowe karty - na ścianach swojej świątyni.
Najstarsza ceglana świątynia Mazowsza powstała, według legendy, na wzgórzu, na którym zbierały się na popas stada dzikich koni. Uznano to za znak; konie sprzedano, a pieniądze uzyskane z transakcji pozwoliły na wybudowanie kościółka. Na wypalanych cegłach miniaturowej budowli znajdują się liczne wgłębienia i znaki, których ilość wyklucza działanie przypadku i erozji. Dziury, rysunki pługa, sosny, ryby, słońce, rolnicze przyrządy - to raczej rzadko spotykana ozdoba polskich świątyń. W Rokiciu jest tradycyjnym sposobem zapisu przeszłości, który, zapoczątkowany w XIII wieku, w naszym ,,nowoczesnym” XXI stuleciu ma się nadal dobrze. Rysy układające się na murach w znajome symbole są nagrobną inskrypcją czytelną dla ludzi niepiśmiennych. Zasada jest prosta: umarł rolnik - rysowano pług lub motykę, leśnik- drzewo, rybak - rybę. Proste ,,znakowanie” przemawiało do ludzi niewykształconych lepiej niż łaciński alfabet. Wśród wielu prostych rysunków znajdziemy świeższe, pochodzące z nieodległych czasów inskrypcje, wyryte przez wiernych tradycji mieszkańców wsi. Inną historią tłumaczy się dużą ilość okrągłych wgłębień w murach. Podobno powstały one od rozniecania wielkosobotniego ognia od ścian świątyni. To wersja oficjalna. W mniej znanej jest coś o bezbożnikach powracających z wojny i zadanej im pokucie za małżeńskie zdrady i uleganie bezbożnym chuciom. Wersja nieoficjalna nie nadaje się do wiadomości publicznej, ale zapewne dziś służy jako przestroga dla zbyt rozhukanych rokickich młodzieńców. XIII-wieczny kościół Św. Piotra i Pawła to najstarsza ceglana świątynia Mazowsza. Kościółek stojący na skarpie wiślanej jest wręcz miniaturowy - ma tylko 18 metrów długości. To nic, że mały. To nic, że stary. Nie przeszkadza, że stoi na uboczu. Żywotność związanej z nim tradycji gwarantuje mu trwałość na następne wieki. PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI
Tekst
Anna Trzosińska
|
![]() |












Komentarze
dziękuje osobie ,która umieściła ten artykół,gdyż o tym kościele jest bardzo mało wiadomości o nim
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.